Twoja strona padła. Administrator AI mówi wprost, co ją zepsuło i co kliknąć.
Odczytuje stan Twojego WordPressa, wskazuje przyczynę i prowadzi Cię krok po kroku, instrukcją dopasowaną do Twojego hostingu i Twoich ścieżek. Działa nawet wtedy, gdy strona pokazuje biały ekran. I nie może niczego zepsuć, bo nie zmienia ani jednego pliku.
● tak wygląda typowa diagnoza
Czyta, tłumaczy, prowadzi
Administrator AI nie wykonuje żadnych działań na Twojej stronie. Odczytuje jej stan, wyjaśnia po ludzku, co się dzieje, i podaje instrukcję, którą wykonujesz Ty. Decyzja zawsze należy do Ciebie.
Czyta stan strony
Wersje, wtyczki, motyw, bazę, log błędów, integralność plików WordPressa, ostatnio zmienione pliki i uprawnienia. Wszystko w trybie tylko do odczytu, także przy białym ekranie i błędzie 500.
Tłumaczy, co jest nie tak
Wskazuje przyczynę i pokazuje, na czym ją opiera: która linia logu, który plik, która zmiana. Jeśli czegoś nie wie, mówi to wprost, zamiast zgadywać.
Prowadzi krok po kroku
Konkretne ścieżki w Twoim panelu hostingu, jeden krok to jedna czynność, a przy każdym sposób sprawdzenia, czy się udał. Potem możesz dopytać o wszystko w rozmowie.
Wiedza o Twojej stronie, odpowiedzialność człowieka
Sam jestem jednym człowiekiem i pracuję jak każdy. Administrator AI odpowiada natychmiast i o każdej porze, ale tam, gdzie w grę wchodzi ryzyko utraty danych, wchodzę ja.
Zna Twoją stronę, bo właśnie ją przeczytał. Nie zgaduje.
- Diagnoza i instrukcja w kilkadziesiąt sekund
- Instrukcja pod Twój hosting, nie ogólniki z internetu
- Odpowiada na pytania o Twoją stronę, o każdej porze
Doświadczenie, ocena ryzyka i odpowiedzialność za efekt.
- Podejrzenie infekcji, uszkodzona baza, ryzyko utraty danych
- Wszystko, czego nie da się bezpiecznie opisać instrukcją
- Odpowiada za końcowy rezultat, na fakturę
Asystent ma jawnie wpisane, kiedy ma odmówić instrukcji i przekazać sprawę mnie. Nie każe Ci grzebać w czymś, co możesz nieodwracalnie zepsuć.
Bez SSH, bez instalowania, bez ryzyka
Nie oddajesz mi haseł i nie instalujesz żadnej wtyczki. Wgrywasz jeden plik, otwierasz go raz i dostajesz odpowiedź. Po wszystkim plik kasuje się sam.
Kupujesz dostęp
Płacisz kartą (Visa, Mastercard, Apple Pay, Google Pay). Konto w panelu klienta zakłada się automatycznie przy zakupie, hasło ustawiasz linkiem z maila.
Zakładasz diagnostykę w panelu
Wskazujesz stronę i pobierasz przygotowany dla niej plik admin-ai.php. Jest jednorazowy, ważny dobę i przypisany tylko do tej diagnozy.
Wgrywasz i otwierasz
Wrzucasz plik do katalogu strony menedżerem plików albo FTP i klikasz podany link. Narzędzie czyta stan strony i odsyła raport. Nie zmienia niczego.
Dostajesz diagnozę i instrukcję
W panelu widzisz fakty, przyczynę i kroki do wykonania. Po ich wykonaniu klikasz „zrobiłem”, uruchamiasz plik ponownie, a ja porównuję stan przed i po.
AI z dostępem do strony brzmi ryzykownie. Dlatego nie dałem mu prawa niczego zmieniać.
Nie zmienia ani jednego pliku
Narzędzie pracuje wyłącznie w trybie odczytu. W jego kodzie nie ma ani jednej operacji zapisu na Twojej stronie. Nie może zepsuć czegoś, czego nie dotyka.
Hasła nie opuszczają serwera
Hasło do bazy i klucze zabezpieczające WordPressa są wycinane z raportu u Ciebie, przed wysłaniem czegokolwiek. Narzędzie pokazuje, ile wartości usunęło.
Działa, gdy WordPress nie działa
Celowo nie uruchamia WordPressa. Przy białym ekranie to właśnie on się wysypuje, więc narzędzie, które by go załadował, padłoby razem z nim. Czyta pliki i bazę osobno.
Jednorazowy i wygasający
Plik jest przypisany do jednego zgłoszenia i ważny dobę. Po tym czasie token w środku przestaje działać, a sam plik kasuje się przy pierwszej próbie uruchomienia. Możesz go też po prostu skasować, tak samo jak go wgrywałeś.
Nigdy nie prosi o hasła
Asystent ma zakaz proszenia o hasło, klucz czy kod z SMS i nie może odesłać Cię poza wordpress.org i Twój panel hostingu. Pilnuje tego osobny filtr, nie tylko instrukcja dla modelu.
Człowiek w tle
Przy podejrzeniu infekcji, uszkodzonej bazie albo ryzyku utraty danych asystent odmawia instrukcji i przekazuje sprawę mnie. Nie zostajesz sam z automatem.
Kiedy naprawdę się przydaje
Najgorsze awarie nie pytają o godzinę. W każdej z tych sytuacji dostajesz odpowiedź od razu, zamiast czekać do rana na kogokolwiek.
Sklep padł po aktualizacji
Strona się nie ładuje, kokpit też nie. Diagnoza pokazuje, która wtyczka zmieniła pliki dwie godziny temu, i podaje ścieżkę w Twoim panelu, żeby ją wyłączyć.
„Chyba mnie zhakowali”
Porównuję pliki WordPressa z oryginałem, sprawdzam skrypty w katalogu z multimediami i pokazuję, co zmieniło się jako ostatnie. Przy realnej infekcji przekazuję sprawę mnie.
„Aktualizować czy nie?”
Widzę Twoją wersję PHP, WordPressa i wszystkie wtyczki. Mówię, co się może posypać przy tej konkretnej aktualizacji i od czego zacząć, żeby dało się cofnąć.
Kup, wgraj plik, poznaj przyczynę
Płacisz kartą, konto w panelu zakłada się automatycznie, a pierwszą diagnozę możesz zacząć od razu. Bez rozmów, bez czekania na wolny termin.
Abonament miesięczny, odnawia się automatycznie. Nielimitowane diagnozy Twojej strony, instrukcje krok po kroku i rozmowa o niej w panelu. Rezygnujesz sam, jednym kliknięciem, bez maili i tłumaczenia się.
Kup dostęp →Zanim zapytasz
Czy Administrator AI może zepsuć moją stronę?
Nie ma takiej możliwości, bo niczego nie zmienia. Narzędzie diagnostyczne pracuje wyłącznie w trybie odczytu: czyta pliki, logi i konfigurację, po czym wysyła raport. W jego kodzie nie ma ani jednej operacji zapisu na Twojej stronie. Każdą zmianę wykonujesz Ty, według instrukcji, i to Ty decydujesz, czy w ogóle ją wykonać.
Czy AI ma dostęp do moich haseł?
Nie. Hasło do bazy danych i klucze zabezpieczające WordPressa są usuwane z raportu na Twoim serwerze, zanim cokolwiek zostanie wysłane. Narzędzie pokazuje po skończeniu, ile takich wartości usunęło. Nie przekazujesz mi też haseł do panelu ani do hostingu, bo nie są do niczego potrzebne.
Czy to działa, gdy strona w ogóle się nie ładuje?
Tak, i to jest główny powód, dla którego powstało. Narzędzie celowo nie uruchamia WordPressa. Gdy strona pokazuje biały ekran albo error 500, to właśnie WordPress się wysypuje, więc skrypt, który by go załadował, wysypałby się razem z nim. Konfigurację czytamy tekstowo, a do bazy łączymy się osobno. Dlatego diagnoza działa również przy błędzie połączenia z bazą.
Czy potrzebuję dostępu SSH?
Nie. Wystarczy wgrać jeden plik przez menedżer plików w panelu hostingu albo przez FTP i otworzyć podany adres w przeglądarce. Wariant przez SSH też jest dostępny, ale to opcja dla zaawansowanych, nie warunek. Jeśli nie robiłeś tego wcześniej, przeprowadzę Cię przez to na telefonie.
Czym to różni się od zapytania ChatuGPT?
Tym, że zna Twoją stronę. Widzi Twoją wersję PHP, Twój hosting, Twoje ścieżki, Twoje wtyczki i Twój log błędów. Zamiast ogólnego „wyłącz wtyczkę powodującą konflikt” dostajesz konkretną ścieżkę w Twoim panelu hostingu i sposób sprawdzenia, czy krok się udał. Do tego pokazuje, na czym opiera diagnozę, więc widzisz, skąd to wie.
Co się dzieje z plikiem po diagnozie?
Jest przypisany do jednego zgłoszenia i ważny dobę. Zostaw go, jeśli po wykonaniu kroków chcesz sprawdzić efekt jeszcze raz. Gdy skończysz, skasuj go, to zajmuje sekundę i jest najczystsze. Jeśli o tym zapomnisz, nic złego się nie stanie: po dobie token przestaje działać, a plik kasuje się sam przy pierwszej próbie uruchomienia. Uruchomić go i tak nie da się bez pełnego adresu z tokenem, który znasz tylko Ty.
Jak zrezygnować z abonamentu?
Logujesz się do panelu klienta i w sekcji „Zarządzaj subskrypcją” klikasz rezygnację. Kolejna płatność nie zostanie pobrana, a dostęp działa do końca opłaconego okresu. Tam też zmienisz kartę i pobierzesz faktury VAT. Konto w panelu zakłada się automatycznie przy zakupie, hasło ustawiasz linkiem z maila.
Kto odpowiada, jeśli coś pójdzie nie tak?
Za narzędziem stoi człowiek. Sprawdzam trudniejsze przypadki, a przy podejrzeniu infekcji, uszkodzonej bazie albo ryzyku utraty danych asystent w ogóle nie każe Ci działać samodzielnie, tylko przekazuje sprawę mnie. Wtedy rozliczamy się jak za zwykłą usługę, na fakturę.
Na jakim hostingu to działa?
Wszędzie tam, gdzie działa WordPress, czyli na dowolnym hostingu z PHP 7.4 lub nowszym: home.pl, cyber_Folks, LH.pl, OVH, Nazwa.pl, Hostinger, Zenbox i na serwerach VPS. Nie trzeba SSH ani niczego instalować.
Co, jeśli wolę, żeby ktoś to zrobił za mnie?
Nadal jestem do dyspozycji. Administrator AI jest dla tych, którzy chcą zrozumieć i naprawić sami, od razu. Jeśli wolisz klasyczną, jednorazową naprawę albo stały monitoring prowadzony przeze mnie, robimy tak.
Przestań zgadywać, co się stało
Kupujesz w minutę, wgrywasz jeden plik i wiesz, co jest zepsute oraz co zrobić, żeby to naprawić. Bez ryzyka, bo narzędzie tylko czyta.
Kup dostęp →Masz pytania przed zakupem? Napisz albo zadzwoń, chętnie pomogę wybrać.
Zawsze możesz zlecić to mnie
Administrator AI pokazuje, co zrobić. Jeśli wolisz, żeby ktoś to po prostu zrobił, te usługi prowadzę osobiście, od razu i na fakturę.